Złodzieje ze Strasburga

Detektyw Bociek w akcji.

Strasburg jest stolicą Alzacji, najmniejszego regionu Francji. Szybki rzut oka w przewodnik i wiem, że miasto ma dwa centra: jedno historyczne, gdzie mieści się przepiękna katedra Najświętszej Marii Panny oraz drugie europejskie, gdzie znajduje się parlament europejski oraz słynny Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Samochód pozostawiłem w okolicach dworca głównego a celem numer jeden jest zobaczyć katedrę. Po drodze nie widzę nic niepokojącego, jednak to była cisza przed burzą....
Kontem oka dostrzegam już czubek katedry i wiem, że idę 
w dobrym kierunku. W końcu jestem na miejscu, jednak nie dostrzegam potęgi budowli budowanej przez 263 lata i swego czasu najwyższego budynku świata. Za to zobaczyłem, że zostałem OKRADZIONY !!!
Piszę i mówię w języku polskim, urodziłem się na ziemi Rzeczypospolitej Polskiej i są rzeczy, które zawsze będą nasze – Narodowe. Pytając Polaków, jakie zwierze najbardziej kojarzy im się z Polską najczęściej słyszymy trzy odpowiedzi: orzeł, żubr oraz bocian.
Bocian jest Polakiem! Jest biało-czerwony, każde dziecko wie, że bocian mieszka w Polsce a zimą leci do ciepłych krajów. Nawet marketingowcy znanych polskich materiałów budowlanych o tym wiedzieli. To jest takie wiadome.
Będąc w Strasburgu zauważyłem, że oni mają za nic nasze tradycje, gdzie się nie obrócę tam Bocian! W każdym sklepie można znaleźć figurki, kubki, talerzyki i wiele innych przedmiotów, na których widnieje nasza polska duma!



Pod wpływem emocji zakręciło mi się w głowie. Kiedy się uspokoiłem pomyślałem sobie, że muszę to wyjaśnić. O co w tym wszystkim chodzi?
Zajrzałem do pierwszego sklepu i pytam co bocian robi na tych wszystkich rzeczach?!
Miła Pani odpowiada, że to jest symbol Alzacji. Ja jej na to, że NIE, to jest symbol Polski. Pani się uśmiechnęła, a ja dalej chciałem wyjaśnić sprawę. Wchodzę do następnego sklepu i pytam się czy wiedzą czego to symbol, bez zająknięcia słyszę – Alzacji .
Ta sytuacja powtarzała się kilka razy!!! Jak oni mogli nam to zrobić?! Jestem wstanie pojąć różne patologie, ale kradzież? To jest najobrzydliwsza ze wszystkich rzeczy, które mogą spotkać uczciwego człowieka!
Stwierdzam, że ja im tego bociana nie popuszczę. Skoro mieszkańcy nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji znaczy, że są tego wszystkiego nieświadomi. No ale przecież wiadomo, że politycy to ZŁODZIEJE. Więc tak szybko jak tylko mogę, idę w kierunku europejskiego centrum, by dopaść tych złodziejskich technokratów. Rozglądam się i widzę bardzo nowoczesny szklany budynek łączony szklanym mostem z budynkiem po drugiej stronie rzeki.
Myślę sobie „MAM WAS”, szybko się rozpędzam i szukam wejścia, ale wtedy dostrzegam ten obrazek ......


Stwierdzam, że ludzie pracujący tam nie są w stanie ukraść niczego a zwłaszcza czegoś tak potężnego jak nasz piękny POLSKI ptak...
Dochodzę do wniosku, że to wina polityków, ale tych naszych, którzy nie tylko nie dają możliwości ludziom, ale także naszym symbolicznym bocianom, które również musiały emigrować...


Kończąc historię NASZEGO boćka, już na poważnie, chciałbym zaznaczyć, że Francuzi wykonują kawał dobrej roboty. Przez działania człowieka i niszczenie naturalnego środowiska Alzacji bocian prawie wyginął w tamtym rejonie. Na szczęście znaleźli się ludzie, którzy uratowali ptaka od zagłady, za co im szczerzę dziękuję.

Poniżej zapraszam do fotorelacji z ulic Strasburga i poszukiwania złego złodzieja :)










Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Parę słów o miłości

"Być jak Kamil G"